Pierwsze 72 godziny
należą do was.

Zorganizowana pomoc potrzebuje czasu, żeby dojechać. Sąsiedzi są na miejscu od pierwszej minuty.

Warsztat SPB zostawia wsi plan na pierwsze trzy doby. Na jednej kartce.

TU WCHODZĄ SŁUŻBY WSPÓLNOTA DZIAŁA SAMA GOTOWOŚĆ: PEŁNE 72 H 0 h 24 h 48 h 72 h

Do chwili wejścia służb wspólnota działa sama, według własnej karty.

Gdy tylko dociera administracja i służby, struktura sołecka oddaje im pole i przechodzi w tryb wykonawczy.

Nikt nie wie, kiedy ta chwila nastąpi. Dlatego wieś utrzymuje gotowość na pełne 72 godziny, zgodnie z zaleceniami Komisji Europejskiej i rządowego Poradnika bezpieczeństwa.

W skrócie

Sołecki Plan Bezpieczeństwa
w trzech liczbach.

3–4 h Jedno popołudnie, od syreny do gotowej karty
1 kartka Cały plan na drzwiach lodówki, nie w segregatorze
30 min Syrena na otwarcie. Doświadczenie zamiast wykładu
Mgła nad polem, drewniany płot, w tle zarysy zabudowań wsi o świcie
„Nie czuję się bezpieczny dlatego, że nic się nie dzieje. Czuję się bezpieczny, bo wiem, że jestem przygotowany. Bez względu na to, co się wydarzy.”

01Dlaczego

Trzecia w nocy.
Nie ma prądu.
Za chwilę nie ma zasięgu.

Wichura położyła słupy na drodze, a po kilku godzinach padł nadajnik telefonii. Pani Krystyna z końca wsi oddycha dzięki elektrycznemu koncentratorowi tlenu. Trzy domy dalej stoi w garażu agregat. Tyle że wie o nim wyłącznie właściciel.

Służby tej nocy mają dziesiątki zgłoszeń naraz. Zadziałają, ale potrzebują czasu, którego pani Krystyna nie ma. Jedyna pomoc, która zdąży, mieszka za płotem. Musi tylko wiedzieć trzy rzeczy: kto potrzebuje, co jest we wsi i gdzie tego szukać.

Do tego nie służy segregator w urzędzie. Do tego służy kartka na lodówce.

02Luka

Łańcuch, w którym brakuje
jednego ogniwa.

Dom, rodzina i gmina mają swoje poradniki, plany i sztaby. Poziom pomiędzy, czyli sołectwo, osiedle i wspólnota, nie ma nic. A stoi na nim ponad czterdzieści tysięcy sołtysek i sołtysów, których formalny system ochrony ludności zwyczajnie nie widzi.

Powódź 2024 roku pokazała, że ten poziom i tak działa: mieszkańcy organizowali pomoc prywatnym sprzętem, na własną rękę, obok procedur. SPB niczego tu nie wymyśla. Nadaje strukturę temu, co wsie robią od zawsze, tyle że dotąd bez planu.

Poziom 1

Dom

Zapasy, plecak, wiedza domowa.

Poradnik bezpieczeństwa

Poziom 2

Rodzina

Punkty kontaktowe, plan rodzinny.

Akademia OLiOC · Plan „R”

Poziom 3

Wspólnota

Sołectwo, osiedle, dzielnica.

Nie obsługuje nikt → tu wchodzi SPB

Poziom 4

Gmina

Sztaby, procedury, magazyny.

Ustawowy system

SPB obsługuje poziom trzeci jako „Plan S”, który spina całość. Oddaje pole, gdy tylko dotrze system

Nie brakuje chęci do pomocy.
Brakuje struktury.

Dziesięciolecia badań nad katastrofami mówią jasno: masowa panika to rzadkość, normą jest samoorganizacja. W 2024 roku chętnych do pomocy były tysiące, zabrakło jednak ram, w których ta energia mogła zadziałać od pierwszej godziny. Dwie liczby pokazują, ile te ramy są warte:

2 / 3

Tyle osób uratowanych spod gruzów po trzęsieniu ziemi w Kobe zawdzięczało życie sąsiadom i rodzinie, a nie służbom.

Służby zrobiły swoje. Ale w minucie zero na miejscu jest wyłącznie ktoś z sąsiedztwa. Tak będzie w każdym kryzysie.

40 vs 4

Ofiary na sto tysięcy mieszkańców w dwóch bliźniaczych dzielnicach Chicago podczas tej samej fali upałów.

Dzielnica A≈ 40
Dzielnica B≈ 4

Dziesięciokrotną różnicę zrobiła nie zamożność ani liczba karetek, tylko to, czy sąsiedzi się znali i czy ktoś zapukał do drzwi.

Więzi sąsiedzkie to infrastruktura. SPB traktuje je jak sprzęt: mapuje, buduje i testuje.

03Produkt

Jedna strona.
Pusta, dopóki wieś jej nie wypełni.

Karta „Nasze pierwsze 72 godziny” ma dwie strony. Sołecka: sygnał alarmowy, punkt zbiórki, role z telefonami, AED, miejsca schronienia. Rodzinna: kontakty, dokumenty, zapasy, plecak. Osobne miejsce mają ci, o których plany zapominają najczęściej: osoby samotne, starsze, zależne od prądu i leków.

Dlaczego nie segregator? Bo pod presją człowiek ogarnia jedną stronę, nie sto. Na tej samej zasadzie działają listy kontrolne pilotów i chirurgów. Działają jednak tylko wtedy, gdy załoga tworzyła je i ćwiczyła, a nie dostała pocztą. Nie działa kartka. Działa sposób, w jaki powstała.

Dlatego gotowej karty nie przywozimy. Wieś pisze własną i właśnie dlatego potem z niej korzysta.

Nasze pierwsze
72 godziny

Strona 1 z 2 · sołecka
Sołectwo ____________

Sygnał i miejsce

Sygnał alarmowy
Kto go uruchamia
Punkt koordynacyjny

Kto pełni jaką rolę

Koordynacja
Pomoc medyczna
Prąd i ciepło
Osoby potrzebujące

Gdzie to jest

AED i apteczka
Woda
Miejsce schronienia
Wypełnia wieś Pierwszy test sygnału: ____

Gotowej karty waszej wsi nie pokażemy, bo ona jeszcze nie istnieje. Powstanie na sali, waszymi rękami.

04Sekret konstrukcyjny

Plan jest drogą.
Wspólnota jest celem.

Karta jest tym, co wieś zabiera ze sobą z sali. Ale prawdziwym produktem warsztatu jest to, co dzieje się przy jej pisaniu: sąsiedzi przy jednym stole, wspólne zadanie, wymienione numery telefonów.

Wspólnoty nie da się zbudować na zaproszenie bez powodu. Potrzebny jest temat konkretny, pilny i dotyczący każdego domu po kolei. Bezpieczeństwo takie właśnie jest, i to ono zapełnia salę.

Dlatego nie martwimy się tym, że karta kiedyś się zdezaktualizuje. Numery się zmienią, agregat zostanie sprzedany. Wiedza o tym, kto mieszka obok, zostaje na lata.

Na „spotkanie integracyjne” przyjdzie garstka.
Na bezpieczeństwo przychodzi sala.

Dłonie trzymające pustą białą kartkę nad ciemnym drewnianym stołem
Pusta kartka jest powodem, żeby usiąść razem. To, co po niej zostaje, ma twarze sąsiadów

05Warsztat

Od syreny do gotowej karty
w jedno popołudnie.

Sześć kroków, trzy do czterech godzin, jedna sala. Poniżej cały program, krok po kroku.

  1. 01 Otwarcie z syreną Trzydzieści minut. Jedyny punkt programu, którego nie zdradzamy.
  2. 02 Omówienie Co się właśnie stało i co z tego wynika dla wsi.
  3. 03 Siedem filarów Rama porządkująca: od alarmowania i ról po zasoby techniczne.
  4. 04 Mapowanie zasobów Co, kto, gdzie. Najdłuższa i najważniejsza część spotkania.
  5. 05 Plan rodzinny Każdy uczestnik schodzi na poziom własnego domu.
  6. 06 Karta i zobowiązania Ustalenia trafiają na jedną stronę. Umawiamy pierwszy test sygnału.

Krok pierwszy? Tylko jedno:
jeszcze nikomu nie wyszło.

Przez pierwsze trzydzieści minut wyje syrena, a na uczestników czeka wymagające zadanie. Kontrolowana dawka stresu na start to metoda znana z lotnictwa i medycyny ratunkowej: pół godziny doświadczenia uczy więcej niż godzina wykładu, bo ciało zapamiętuje to, czego umysł na wykładzie nie przyjmie. Potem napięcie znika i nie wraca. Resztę spotkania budujemy na tym, co wieś ma, a nie na tym, czego się boi.

Sercem warsztatu jest mapowanie. Wieś, która „nic nie ma”, w kwadrans odkrywa agregat, ratownika medycznego i krótkofalowca, czasem po dwudziestu latach mieszkania przez płot. Ta wiedza zawsze tam była. My tylko kładziemy ją na jeden stół.

Dane wrażliwe zbieramy wyłącznie za pisemną zgodą. Mapa zostaje we wsi, w rękach osób wskazanych przez mieszkańców. Nie publikujemy jej nigdy.

Mieszkańcy przy stołach w wiejskiej świetlicy, na ścianach rozwieszone arkusze
Miejsce znacie: świetlica, remiza, sala OSP. Tam, gdzie wieś i tak się spotyka

06Po warsztacie

Karta to początek.
Odporność to nawyk.

Nie da się być przygotowanym raz na zawsze, tak samo jak nie da się raz na zawsze być w formie. Dlatego z warsztatu wychodzicie z rytuałem, nie tylko z kartą: krótki, cykliczny test sygnału alarmowego (dwie minuty i SMS do sołtysa) oraz większe ćwiczenie „Blackout 24”. Dobę bez prądu można rozegrać na niby i wpleść w festyn.

Gmina i tak ma obowiązek corocznych ćwiczeń na swoim terenie. Test sołecki to ich najprostsza, najtańsza forma. A każdy test to kolejne spotkanie sąsiadów, czyli dokładnie to, o co w tym wszystkim chodzi.

Warsztat otwiera proces.
Proces buduje odporność.

07Efekt

Mamy nadzieję, że nigdy się
Państwu nie przyda.

Najlepszy scenariusz? Karta latami żółknie na lodówce. I nawet wtedy wieś jest do przodu, bo z warsztatu zostaje sześć rzeczy, których kryzys nie musi uruchamiać.

01

Plan na jednej kartce

Napisany przez mieszkańców, w wersji sołeckiej i rodzinnej.

02

Mapa tego, co macie

Sprzęt, miejsca i umiejętności, o których nikt dotąd nie wiedział.

03

Role i liderzy

Wiadomo, kto o czym decyduje, zanim ktokolwiek przyjedzie.

04

Rytuał ćwiczeń

Test sygnału i „Blackout 24”: plan i więzi w jednym.

05

Wymienione numery

Zostają na dziesięć lat, czyli dłużej niż jakikolwiek plan.

06

Mocniejsza pozycja wobec gminy

Sołectwo z planem rozmawia z urzędem inaczej niż sołectwo z listą życzeń.

Wieś, która zrobiła razem jedną rzecz, robi potem drugą i trzecią. Kryzys jest tylko egzaminem z tych więzi.

Najlepszy dzień na plan to dzień,
w którym nie jest potrzebny.

Zobacz ofertę

08Oferta

Dla jednej wsi
albo dla całej gminy.

Bez cennika na stronie: zakres i wycena zależą od liczby miejscowości i dojazdu. Pierwszym krokiem jest zawsze rozmowa i termin.

ASołectwo · osiedle · wspólnota

Warsztat u was

Przyjeżdżamy z całym zapleczem i prowadzimy spotkanie od pierwszej do ostatniej minuty: w świetlicy, remizie albo w sali, którą macie.

Czas
jedno popołudnie, 3–4 h
Uczestnicy
mieszkańcy, od kilkunastu osób
Miejsce
wasza świetlica lub remiza
Efekt
karta 72 h tego samego dnia
  • Pełny warsztat: od otwarcia z syreną po podpisaną kartę.
  • Mapa zasobów wsi, spisana za zgodami. Zostaje u was.
  • Lista braków gotowa pod wniosek do funduszu sołeckiego.
  • Umówiony pierwszy test sygnału, zanim wyjedziemy.

Ważniejszy od liczby osób jest przekrój sali: sołtys, OSP, koło gospodyń, ktoś od medycyny, ktoś z ciężkim sprzętem.

Umów termin dla swojej wsi

BPakiet dla gmin

Program dla sołectw w gminie

Cykl warsztatów w wybranych miejscowościach plus przygotowanie lokalnych liderów, którzy poprowadzą kolejne. W efekcie sołeckie plany bezpieczeństwa powstają w całej gminie, a nie w jednej wsi. Gmina dostaje powtarzalny program odporności, nie jednorazowe wydarzenie.

Format
cykl warsztatów + szkolenie liderów
Zasięg
od kilku sołectw wzwyż
Dla kogo
urzędy gmin, związki i stowarzyszenia sołectw
Efekt
program na lata, nie pojedynczy plan
  • Warsztaty wzorcowe w wybranych sołectwach. Prowadzimy je my.
  • Przygotowanie sołtysów i liderów do prowadzenia własnych warsztatów.
  • Materiały i wsparcie przy pierwszych samodzielnych spotkaniach.
  • Zbiorcze zestawienie potrzeb sołectw, czyli podstawa do budżetu i funduszy.

Program wpisuje się w ustawowe zadania gminy: szkolenia przewodniczących jednostek pomocniczych i coroczne ćwiczenia.

Porozmawiajmy o waszej gminie

09Finansowanie

Sala, flipchart, wydruki, kawa.
Tyle kosztuje warsztat.

Wydatki zaczynają się później, dopiero gdy mapa pokaże, czego wsi brakuje. I dobrze: zmapowane braki z uzasadnieniem to w języku urzędowym gotowy wniosek. Ścieżek jest kilka:

Do gminy nie idziecie z prośbą o przysługę.

Zgłaszacie się do zadania, które samorząd i tak ma w ustawie, i przynosicie gotowy sposób, żeby je wykonać.

10Granice

Czym SPB jest i kto go stworzył, czterech rzeczy nie robi, a o trzy pytacie najczęściej.

Czym SPB jest,
a czym nie.

Czym właściwie jest Sołecki Plan Bezpieczeństwa?

To warsztat dla mieszkańców sołectwa, osiedla albo wspólnoty lokalnej, po którym powstaje ich własny plan na pierwsze 72 godziny kryzysu, spisany na jednej kartce. Karta ma dwie strony: sołecką z sygnałem alarmowym, punktem koordynacyjnym i rolami oraz rodzinną z kontaktami, dokumentami i zapasami. Warsztat trwa jedno popołudnie i składa się z sześciu kroków.

Sołeckie plany bezpieczeństwa obsługują poziom wspólnoty, którego nie obejmuje ani rządowy Poradnik bezpieczeństwa (dom), ani Akademia OLiOC ze strefą „Plan R” (rodzina), ani gminny system zarządzania kryzysowego.

Kto jest twórcą Sołeckiego Planu Bezpieczeństwa?

Autorem koncepcji i metodologii jest Łukasz Dudzic. Metodę rozwija i prowadzi wspólnie z Małgorzatą Jagodą ze Stowarzyszenia Sołtysi Ziemi Lubuskiej oraz Karoliną Walko z Fundacji Partycypacji Biorę Udział.

Warsztaty testowaliśmy w praktyce w województwie lubuskim. Temat był omawiany na webinarze Fundacji im. Stefana Batorego, na Forum Praktyków Partycypacji i na Lubuskim Dniu Sołtysa 2026.

Nie szkolimy z pierwszej pomocy ani obsługi sprzętu

Od techniki są OSP, PCK i Akademia Obrony Ludności, i robią to świetnie. My dokładamy piętro, którego nikt nie uczy: kto, co, gdzie i z kim w waszej konkretnej wsi. Po kursie pierwszej pomocy ten warsztat jest naturalnym następnym krokiem, bo AED trzeba najpierw umieć znaleźć.

Nikogo nie zastępujemy

SPB działa tylko do chwili, w której docierają służby i sztab. Potem struktura sołecka podporządkowuje się systemowi. Koordynacja sąsiedzka na pierwsze godziny: nic ponad to i nic mniej.

Nie straszymy

Żadnych bunkrów ani zapasów fasoli na dekadę. Pracujemy na pozytywnej ramie: planujemy bezpieczeństwo, nie celebrujemy katastrof. Stres pojawia się raz, w kontrolowanej dawce, jako narzędzie, a nie jako klimat spotkania.

Nie dublujemy planów gminy

Plany zarządzania kryzysowego zostają tam, gdzie ich miejsce: w samorządzie. My uzupełniamy poziom, do którego gminny segregator fizycznie nie sięga, czyli dom i sąsiedztwo.

Ile trwa warsztat i kto powinien w nim być?

Trzy do czterech godzin, czyli jedno popołudnie, u was: w świetlicy, remizie albo innej sali, którą macie. Uczestniczą mieszkańcy, od kilkunastu osób wzwyż. Ważniejszy od liczby osób jest przekrój sali: sołtys, OSP, koło gospodyń, ktoś od medycyny i ktoś z ciężkim sprzętem.

Co z danymi mieszkańców?

Mapa zasobów powstaje wyłącznie za pisemnymi zgodami, jest zabezpieczona i zostaje we wsi, w rękach wąskiego grona wskazanego przez mieszkańców. Nie publikujemy jej nigdy. Zaufanie buduje się także sposobem traktowania czyichś danych.

Ile to kosztuje?

Zakres i wycenę ustalamy po krótkiej rozmowie: inaczej liczy się pojedyncze sołectwo, inaczej pakiet dla gminy. Napiszcie, skąd jesteście i ile macie miejscowości, a wrócimy z konkretem i propozycją terminu.

11Kto prowadzi

Zespół SPB

Autorem koncepcji i metodologii Sołeckiego Planu Bezpieczeństwa jest Łukasz Dudzic. Metodę rozwijamy i prowadzimy wspólnie: z Małgorzatą Jagodą ze Stowarzyszenia Sołtysi Ziemi Lubuskiej i Karoliną Walko z Fundacji Partycypacji Biorę Udział. Testowaliśmy ją w praktyce na warsztatach w województwie lubuskim.

Punktem wyjścia jest dla nas jedno rozróżnienie: cisza to stan, w którym nic się nie dzieje. Spokój to stan, w którym wiesz, co zrobisz, kiedy zacznie się dziać. Ciszy nikt nikomu nie zagwarantuje, ale spokój da się wypracować. SPB jest warsztatem ze spokoju.

Łukasz Dudzic

Łukasz Dudzic

Leubuzzi

Małgorzata Jagoda

Małgorzata Jagoda

Sołtysi Ziemi Lubuskiej

Karolina Walko

Karolina Walko

Fundacja Partycypacji Biorę Udział

Gdzie temat był omawiany

Fundacja im. Stefana Batorego, online 2026

Webinar poświęcony przygotowaniu wspólnot lokalnych na kryzys i miejscu sołectw w systemie ochrony ludności.

Forum Praktyków Partycypacji, Toruń 2026

Sesja „Sami sobie nie poradzimy. Lokalny plan bezpieczeństwa na 72h”: ćwiczenie symulacyjne i rozmowa o tym, jak zacząć planowanie bezpieczeństwa u siebie.

Aktywnie w sołectwach, Cedzyna 2026

Sesja o SPB podczas wydarzenia.

Lubuski Dzień Sołtysa, Zielona Góra 2026

Prezentacja SPB przed sołtyskami i sołtysami województwa lubuskiego.

Gniazdo bocianie na słupie nad polami, w tle zabudowania wsi o zmierzchu
„Nie ma odporności bez wspólnoty. Nie ma wspólnoty bez partycypacji.”

12Kontakt

Umówmy termin
dla waszej wspólnoty.

Mail albo telefon, jak wolicie. Odpowiadamy w trzy dni robocze: z pytaniami, propozycją terminu i wyceną dopasowaną do skali.

solecki@planbezpieczenstwa.pl

+48 888 213 730

Napisz do nas

Co warto napisać w pierwszym mailu

  1. 01Miejscowość albo gmina
  2. 02Warsztat dla wsi czy program dla gminy
  3. 03Liczba sołectw, jeśli pytacie o pakiet
  4. 04Przewidywany termin
  5. 05Kto już działa lokalnie: OSP, KGW, stowarzyszenie