2 / 3
Tyle osób uratowanych spod gruzów po trzęsieniu ziemi w Kobe zawdzięczało życie sąsiadom i rodzinie, a nie służbom.
Służby zrobiły swoje. Ale w minucie zero na miejscu jest wyłącznie ktoś z sąsiedztwa. Tak będzie w każdym kryzysie.
Zorganizowana pomoc potrzebuje czasu, żeby dojechać. Sąsiedzi są na miejscu od pierwszej minuty.
Warsztat SPB zostawia wsi plan na pierwsze trzy doby. Na jednej kartce.
Do chwili wejścia służb wspólnota działa sama, według własnej karty.
Gdy tylko dociera administracja i służby, struktura sołecka oddaje im pole i przechodzi w tryb wykonawczy.
Nikt nie wie, kiedy ta chwila nastąpi. Dlatego wieś utrzymuje gotowość na pełne 72 godziny, zgodnie z zaleceniami Komisji Europejskiej i rządowego Poradnika bezpieczeństwa.
W skrócie
„Nie czuję się bezpieczny dlatego, że nic się nie dzieje. Czuję się bezpieczny, bo wiem, że jestem przygotowany. Bez względu na to, co się wydarzy.”
01Dlaczego
Wichura położyła słupy na drodze, a po kilku godzinach padł nadajnik telefonii. Pani Krystyna z końca wsi oddycha dzięki elektrycznemu koncentratorowi tlenu. Trzy domy dalej stoi w garażu agregat. Tyle że wie o nim wyłącznie właściciel.
Służby tej nocy mają dziesiątki zgłoszeń naraz. Zadziałają, ale potrzebują czasu, którego pani Krystyna nie ma. Jedyna pomoc, która zdąży, mieszka za płotem. Musi tylko wiedzieć trzy rzeczy: kto potrzebuje, co jest we wsi i gdzie tego szukać.
Do tego nie służy segregator w urzędzie. Do tego służy kartka na lodówce.
02Luka
Dom, rodzina i gmina mają swoje poradniki, plany i sztaby. Poziom pomiędzy, czyli sołectwo, osiedle i wspólnota, nie ma nic. A stoi na nim ponad czterdzieści tysięcy sołtysek i sołtysów, których formalny system ochrony ludności zwyczajnie nie widzi.
Powódź 2024 roku pokazała, że ten poziom i tak działa: mieszkańcy organizowali pomoc prywatnym sprzętem, na własną rękę, obok procedur. SPB niczego tu nie wymyśla. Nadaje strukturę temu, co wsie robią od zawsze, tyle że dotąd bez planu.
Poziom 1
Dom
Zapasy, plecak, wiedza domowa.
Poradnik bezpieczeństwa
Poziom 2
Rodzina
Punkty kontaktowe, plan rodzinny.
Akademia OLiOC · Plan „R”
Poziom 3
Wspólnota
Sołectwo, osiedle, dzielnica.
Nie obsługuje nikt → tu wchodzi SPB
Poziom 4
Gmina
Sztaby, procedury, magazyny.
Ustawowy system
SPB obsługuje poziom trzeci jako „Plan S”, który spina całość. Oddaje pole, gdy tylko dotrze system
Dziesięciolecia badań nad katastrofami mówią jasno: masowa panika to rzadkość, normą jest samoorganizacja. W 2024 roku chętnych do pomocy były tysiące, zabrakło jednak ram, w których ta energia mogła zadziałać od pierwszej godziny. Dwie liczby pokazują, ile te ramy są warte:
2 / 3
Tyle osób uratowanych spod gruzów po trzęsieniu ziemi w Kobe zawdzięczało życie sąsiadom i rodzinie, a nie służbom.
Służby zrobiły swoje. Ale w minucie zero na miejscu jest wyłącznie ktoś z sąsiedztwa. Tak będzie w każdym kryzysie.
40 vs 4
Ofiary na sto tysięcy mieszkańców w dwóch bliźniaczych dzielnicach Chicago podczas tej samej fali upałów.
Dziesięciokrotną różnicę zrobiła nie zamożność ani liczba karetek, tylko to, czy sąsiedzi się znali i czy ktoś zapukał do drzwi.
Więzi sąsiedzkie to infrastruktura. SPB traktuje je jak sprzęt: mapuje, buduje i testuje.
03Produkt
Karta „Nasze pierwsze 72 godziny” ma dwie strony. Sołecka: sygnał alarmowy, punkt zbiórki, role z telefonami, AED, miejsca schronienia. Rodzinna: kontakty, dokumenty, zapasy, plecak. Osobne miejsce mają ci, o których plany zapominają najczęściej: osoby samotne, starsze, zależne od prądu i leków.
Dlaczego nie segregator? Bo pod presją człowiek ogarnia jedną stronę, nie sto. Na tej samej zasadzie działają listy kontrolne pilotów i chirurgów. Działają jednak tylko wtedy, gdy załoga tworzyła je i ćwiczyła, a nie dostała pocztą. Nie działa kartka. Działa sposób, w jaki powstała.
Dlatego gotowej karty nie przywozimy. Wieś pisze własną i właśnie dlatego potem z niej korzysta.
Nasze pierwsze
72 godziny
Strona 1 z 2 · sołecka
Sołectwo ____________
Sygnał i miejsce
Kto pełni jaką rolę
Gdzie to jest
Gotowej karty waszej wsi nie pokażemy, bo ona jeszcze nie istnieje. Powstanie na sali, waszymi rękami.
04Sekret konstrukcyjny
Karta jest tym, co wieś zabiera ze sobą z sali. Ale prawdziwym produktem warsztatu jest to, co dzieje się przy jej pisaniu: sąsiedzi przy jednym stole, wspólne zadanie, wymienione numery telefonów.
Wspólnoty nie da się zbudować na zaproszenie bez powodu. Potrzebny jest temat konkretny, pilny i dotyczący każdego domu po kolei. Bezpieczeństwo takie właśnie jest, i to ono zapełnia salę.
Dlatego nie martwimy się tym, że karta kiedyś się zdezaktualizuje. Numery się zmienią, agregat zostanie sprzedany. Wiedza o tym, kto mieszka obok, zostaje na lata.
Na „spotkanie integracyjne” przyjdzie garstka.
Na bezpieczeństwo przychodzi sala.
05Warsztat
Sześć kroków, trzy do czterech godzin, jedna sala. Poniżej cały program, krok po kroku.
Krok pierwszy? Tylko jedno:
jeszcze nikomu nie wyszło.
Przez pierwsze trzydzieści minut wyje syrena, a na uczestników czeka wymagające zadanie. Kontrolowana dawka stresu na start to metoda znana z lotnictwa i medycyny ratunkowej: pół godziny doświadczenia uczy więcej niż godzina wykładu, bo ciało zapamiętuje to, czego umysł na wykładzie nie przyjmie. Potem napięcie znika i nie wraca. Resztę spotkania budujemy na tym, co wieś ma, a nie na tym, czego się boi.
Sercem warsztatu jest mapowanie. Wieś, która „nic nie ma”, w kwadrans odkrywa agregat, ratownika medycznego i krótkofalowca, czasem po dwudziestu latach mieszkania przez płot. Ta wiedza zawsze tam była. My tylko kładziemy ją na jeden stół.
Dane wrażliwe zbieramy wyłącznie za pisemną zgodą. Mapa zostaje we wsi, w rękach osób wskazanych przez mieszkańców. Nie publikujemy jej nigdy.
06Po warsztacie
Nie da się być przygotowanym raz na zawsze, tak samo jak nie da się raz na zawsze być w formie. Dlatego z warsztatu wychodzicie z rytuałem, nie tylko z kartą: krótki, cykliczny test sygnału alarmowego (dwie minuty i SMS do sołtysa) oraz większe ćwiczenie „Blackout 24”. Dobę bez prądu można rozegrać na niby i wpleść w festyn.
Gmina i tak ma obowiązek corocznych ćwiczeń na swoim terenie. Test sołecki to ich najprostsza, najtańsza forma. A każdy test to kolejne spotkanie sąsiadów, czyli dokładnie to, o co w tym wszystkim chodzi.
Warsztat otwiera proces.
Proces buduje odporność.
07Efekt
Najlepszy scenariusz? Karta latami żółknie na lodówce. I nawet wtedy wieś jest do przodu, bo z warsztatu zostaje sześć rzeczy, których kryzys nie musi uruchamiać.
01
Plan na jednej kartce
Napisany przez mieszkańców, w wersji sołeckiej i rodzinnej.
02
Mapa tego, co macie
Sprzęt, miejsca i umiejętności, o których nikt dotąd nie wiedział.
03
Role i liderzy
Wiadomo, kto o czym decyduje, zanim ktokolwiek przyjedzie.
04
Rytuał ćwiczeń
Test sygnału i „Blackout 24”: plan i więzi w jednym.
05
Wymienione numery
Zostają na dziesięć lat, czyli dłużej niż jakikolwiek plan.
06
Mocniejsza pozycja wobec gminy
Sołectwo z planem rozmawia z urzędem inaczej niż sołectwo z listą życzeń.
Wieś, która zrobiła razem jedną rzecz, robi potem drugą i trzecią. Kryzys jest tylko egzaminem z tych więzi.
Najlepszy dzień na plan to dzień,
w którym nie jest potrzebny.
08Oferta
Bez cennika na stronie: zakres i wycena zależą od liczby miejscowości i dojazdu. Pierwszym krokiem jest zawsze rozmowa i termin.
ASołectwo · osiedle · wspólnota
Przyjeżdżamy z całym zapleczem i prowadzimy spotkanie od pierwszej do ostatniej minuty: w świetlicy, remizie albo w sali, którą macie.
Ważniejszy od liczby osób jest przekrój sali: sołtys, OSP, koło gospodyń, ktoś od medycyny, ktoś z ciężkim sprzętem.
Umów termin dla swojej wsiBPakiet dla gmin
Cykl warsztatów w wybranych miejscowościach plus przygotowanie lokalnych liderów, którzy poprowadzą kolejne. W efekcie sołeckie plany bezpieczeństwa powstają w całej gminie, a nie w jednej wsi. Gmina dostaje powtarzalny program odporności, nie jednorazowe wydarzenie.
Program wpisuje się w ustawowe zadania gminy: szkolenia przewodniczących jednostek pomocniczych i coroczne ćwiczenia.
Porozmawiajmy o waszej gminie09Finansowanie
Wydatki zaczynają się później, dopiero gdy mapa pokaże, czego wsi brakuje. I dobrze: zmapowane braki z uzasadnieniem to w języku urzędowym gotowy wniosek. Ścieżek jest kilka:
Fundusz sołecki
O jego przeznaczeniu decyduje zebranie wiejskie.
Lista braków z warsztatu to gotowe uzasadnienie wniosku o doposażenie.
Programy państwowe
Odporność społeczeństwa to wprost cel rządowego programu ochrony ludności.
Za celem idą realne środki, po które sięgają samorządy i organizacje.
Dotacje dla organizacji
OSP, koło gospodyń czy stowarzyszenie mogą poprowadzić projekt odpornościowy.
Prawo przewiduje porozumienia organów ochrony ludności z organizacjami społecznymi.
Zadania własne gminy
Ustawa każe wójtowi szkolić przewodniczących jednostek pomocniczych, czyli sołtysów, i co roku prowadzić ćwiczenia.
SPB to gotowa forma realizacji obu obowiązków.
Do gminy nie idziecie z prośbą o przysługę.
Zgłaszacie się do zadania, które samorząd i tak ma w ustawie, i przynosicie gotowy sposób, żeby je wykonać.
10Granice
Czym SPB jest i kto go stworzył, czterech rzeczy nie robi, a o trzy pytacie najczęściej.
To warsztat dla mieszkańców sołectwa, osiedla albo wspólnoty lokalnej, po którym powstaje ich własny plan na pierwsze 72 godziny kryzysu, spisany na jednej kartce. Karta ma dwie strony: sołecką z sygnałem alarmowym, punktem koordynacyjnym i rolami oraz rodzinną z kontaktami, dokumentami i zapasami. Warsztat trwa jedno popołudnie i składa się z sześciu kroków.
Sołeckie plany bezpieczeństwa obsługują poziom wspólnoty, którego nie obejmuje ani rządowy Poradnik bezpieczeństwa (dom), ani Akademia OLiOC ze strefą „Plan R” (rodzina), ani gminny system zarządzania kryzysowego.
Autorem koncepcji i metodologii jest Łukasz Dudzic. Metodę rozwija i prowadzi wspólnie z Małgorzatą Jagodą ze Stowarzyszenia Sołtysi Ziemi Lubuskiej oraz Karoliną Walko z Fundacji Partycypacji Biorę Udział.
Warsztaty testowaliśmy w praktyce w województwie lubuskim. Temat był omawiany na webinarze Fundacji im. Stefana Batorego, na Forum Praktyków Partycypacji i na Lubuskim Dniu Sołtysa 2026.
Od techniki są OSP, PCK i Akademia Obrony Ludności, i robią to świetnie. My dokładamy piętro, którego nikt nie uczy: kto, co, gdzie i z kim w waszej konkretnej wsi. Po kursie pierwszej pomocy ten warsztat jest naturalnym następnym krokiem, bo AED trzeba najpierw umieć znaleźć.
SPB działa tylko do chwili, w której docierają służby i sztab. Potem struktura sołecka podporządkowuje się systemowi. Koordynacja sąsiedzka na pierwsze godziny: nic ponad to i nic mniej.
Żadnych bunkrów ani zapasów fasoli na dekadę. Pracujemy na pozytywnej ramie: planujemy bezpieczeństwo, nie celebrujemy katastrof. Stres pojawia się raz, w kontrolowanej dawce, jako narzędzie, a nie jako klimat spotkania.
Plany zarządzania kryzysowego zostają tam, gdzie ich miejsce: w samorządzie. My uzupełniamy poziom, do którego gminny segregator fizycznie nie sięga, czyli dom i sąsiedztwo.
Trzy do czterech godzin, czyli jedno popołudnie, u was: w świetlicy, remizie albo innej sali, którą macie. Uczestniczą mieszkańcy, od kilkunastu osób wzwyż. Ważniejszy od liczby osób jest przekrój sali: sołtys, OSP, koło gospodyń, ktoś od medycyny i ktoś z ciężkim sprzętem.
Mapa zasobów powstaje wyłącznie za pisemnymi zgodami, jest zabezpieczona i zostaje we wsi, w rękach wąskiego grona wskazanego przez mieszkańców. Nie publikujemy jej nigdy. Zaufanie buduje się także sposobem traktowania czyichś danych.
Zakres i wycenę ustalamy po krótkiej rozmowie: inaczej liczy się pojedyncze sołectwo, inaczej pakiet dla gminy. Napiszcie, skąd jesteście i ile macie miejscowości, a wrócimy z konkretem i propozycją terminu.
11Kto prowadzi
Autorem koncepcji i metodologii Sołeckiego Planu Bezpieczeństwa jest Łukasz Dudzic. Metodę rozwijamy i prowadzimy wspólnie: z Małgorzatą Jagodą ze Stowarzyszenia Sołtysi Ziemi Lubuskiej i Karoliną Walko z Fundacji Partycypacji Biorę Udział. Testowaliśmy ją w praktyce na warsztatach w województwie lubuskim.
Punktem wyjścia jest dla nas jedno rozróżnienie: cisza to stan, w którym nic się nie dzieje. Spokój to stan, w którym wiesz, co zrobisz, kiedy zacznie się dziać. Ciszy nikt nikomu nie zagwarantuje, ale spokój da się wypracować. SPB jest warsztatem ze spokoju.
Fundacja im. Stefana Batorego, online 2026
Webinar poświęcony przygotowaniu wspólnot lokalnych na kryzys i miejscu sołectw w systemie ochrony ludności.
Forum Praktyków Partycypacji, Toruń 2026
Sesja „Sami sobie nie poradzimy. Lokalny plan bezpieczeństwa na 72h”: ćwiczenie symulacyjne i rozmowa o tym, jak zacząć planowanie bezpieczeństwa u siebie.
Aktywnie w sołectwach, Cedzyna 2026
Sesja o SPB podczas wydarzenia.
Lubuski Dzień Sołtysa, Zielona Góra 2026
Prezentacja SPB przed sołtyskami i sołtysami województwa lubuskiego.
„Nie ma odporności bez wspólnoty. Nie ma wspólnoty bez partycypacji.”
12Kontakt
Mail albo telefon, jak wolicie. Odpowiadamy w trzy dni robocze: z pytaniami, propozycją terminu i wyceną dopasowaną do skali.
Co warto napisać w pierwszym mailu